model

model

31 lipca 2015

31a. Widoczki z jarmarku - 2

cd wrażeń z tegorocznego Jarmarku Dominika - dla każdego coś fajnego... rycerz, pirat, zwierzaczki, dziadki orzechowe jak z bajki czy matrioszki całe stadko. Brakowało mi trochę stoisk z dzianiną, czapkami, swetrami itd - były chyba tylko trzy, cztery, jak na taki jarmark trochę mało. Ale może jeszcze dojadą, bo to do 16 sierpnia jeszcze się kręci.
Polecam przejechać się na kole widokowym, które stoi nad Motławą. Panorama z wysoka na cały Gdańsk zapiera dech i Starówka jak złota kolia błyszczy nad wstęgą wody, pięknie.
pozdrawiam cieplutko, Krista












30 lipca 2015

30a. Widoczki z jarmarku 1

Co roku, od lat jeżdżę na Jarmark Dominika do Gdańska, zawsze się tu działo, nazywano go jarmarkiem PRL-u, zawsze coś "rzucili", coś się upolowało , to buty, to jakiś ciuszek, coś dla dzieci, do mieszkania i fajnie było,coś smacznego się zjadło, piwkiem chłodnym popiło radośnie, każdy wracał z jakimś skarbem - zadowolony. 


Ostatnio jakoś przybladła nam ta piękna impreza, zostało tylko kilka uliczek z kramami, zniknęła prawie cała część pchlego targu, zostali tzw. kolekcjonerzy z jakimiś talerzami po 200 zł... szkoda. Na szczęście samo miasto, starówka pięknieje z każdym dniem i dla niej warto tu przyjechać, zawsze. Malarze na Długiej nadal malują kamieniczki i małe uliczki, Neptuna, Żurawia i tę magiczną okolicę...



Udało mi się wypatrzeć kilka klimatycznych drobiazgów, tak ważnych dla naszego Jarmarku. I za rok znowu z przyjemnością i nostalgią będę deptać tymi uliczkami, powspominam letnie ciepłe dni pełne uroku spędzone na naszej Starówce...
pozdrawiam, Krista 







28 lipca 2015

29a. Obrazek owocowy, akryl

Owocowy obrazek w ciepłych kolorach do kuchni, trochę winogron, pękata butla wina i arbuz do kompletu, kolory lata, miłe wspominki ... moje małe ćwiczenie z martwą naturą. Nie było łatwo z tym pomarańczowym tłem, ale sama je sobie namalowałam. Trochę czasu mi zajęło, by resztę jakoś tu dopasować ;)
pozdrawiam, Krista




26 lipca 2015

28a. Kocyk melanż turkusowy

To cd kocyka z postu 22a, który zrobiłam z wełenek, co po jednym motku już mi zostały. Kudłata włóczka podkreśla wrażenie miękkości całej reszty. Zdecydowałam się na turkusowo-niebieskie tło, jest dużo czerwonych akcentów, które ładnie odbijają się od niebieskich odcieni. Dookoła jeszcze parę rzędów bordiury. Koc jest prostokątny, cieplutki i wygodny do przykrywania. Zostały mi jeszcze nitki do schowania i tu czeka mnie najgorsza praca, której nie lubię. Ale nic to. 

Pozdrawiam cieplutko, Krista


25 lipca 2015

27a. Górski widoczek, akryl

Natchnęło mnie coś na górski widoczek, koniecznie z makami na łące. Widoczek jest całkiem Ok, choć ma tam jakieś braki, ale nie o to tu chodzi - obrazek jest dla poprawienia nastroju.
Sprawia mi radość patrzenie nań i jest fajnie, można przejść się górską doliną tylko od jednego spojrzenia! Te ptaszki latają sobie na cześć mojego pierwszego Instruktora malarskiego - pana Franka Clarka.

Pozdrawiam słonecznie, Krista 

ps. czasem mam jakiś problem z uchwyceniem barw moim aparatem, obraz jest bardziej żywy w kolorach, coś pomiędzy tymi dwoma zdjęciami.



23 lipca 2015

26a. Malowane maki - akryl

Maki - te, o których pisałam w poście nr 180 nie dawały mi spokoju, jakieś takie za płaskie mi się wydały, bez wyrazu. Mam wakacje - mam czas a więc do dzieła, postanowiłam je trochę ożywić. Potrenowałam z czerwieniami, bielą i zielenią, naniosłam więcej konturów, próbowałam każdy kwiat bardziej rozwinąć. Co z tego wyszło - zobaczcie sami.
Czuję niedosyt, kwiaty to wcale wdzięczny lecz trudny temacik, wymagający wprawy, ale to już na kolejnym płótnie poćwiczę...
 Pozdrawiam, Krista


25a. Rysunki 4 - projekt cd.

Przyszedł czas na gdański Żuraw. Wreszcie się zabrałam do pracy. Najpierw szkicowałam od ręki, z pamięci i wychodziły mi jakieś rozbujane Żurawie, he, he. Potem wzięłam linijkę, ołówkiem zaznaczyłam kilka kresek, horyzont, ściany, dachy itp i już jakiś porządek zrobił mi się na planie przyszłego dzieła. To tylko zarys, kilka kolorów zanotowane, szkic na podobraziu i zobaczymy co wyjdzie.
Pozdrawiam , Krista




22 lipca 2015

24a. Rysunki - wakacyjne impresje 3

Mam w planie namalować widoczek z gdańskim Żurawiem. Póki co myślę nad kompozycją i kolorami, a tu małe notatki w tym temacie - mam mały kłopot z pionem, trochę buja tym żurawiem ;)
Pozdrowionka, Krista
ps. Jarmark św. Dominika zaczyna się już w tą sobotę, 25 lipca. Oczywiście jak zawsze jadę tam, by spacerować kolorowymi uliczkami gdańskiej starówki.

Żuraw Gdańsk

Żuraw Gdańsk




20 lipca 2015

23a. Rysunki - wakacyjne impresje 2

Kwiatuszki, trochę róż, trochę dzwonków fioletowych, maczki małe - kolejne wakacyjne notatki. I pamiętajmy - każdy może rysować jak ma ochotę, to bardzo relaksujące zajęcie!
Pozdrowionka, Krista



19 lipca 2015

22a. Kocyk kudłaty granny

Wypoczywając w błogich okolicach Kaszub zabrałam się do wykonania kolejnego kocyka na chłodne dni. Przeglądając zapasy włóczek wybrałam wszystkie o grubym splocie, które po jednym motku zostały albo do niczego nie pasowały. Do do tego znalazłam cudownie kolorową włóczkę fantazyjną i z tego koktailu zrobię ciepły, gruby kocyk granny. 
Jeszcze nie zdecydowałam się na tło, ale namachałam poszczególnych kwadratów, ze środkiem z kudłatej nitki, a kiedy ta mi się skończyła - to środki zrobiłam bardzo wyraziste w kolorze - ma być cieplutko i wesoło!
 Praca idzie sama, gruba nic pięknie się układa na szydełku nr 7 i można tak śmigać bez końca. Wykorzystałam jeszcze moher w kobaltowym kolorze, który był zbyt gryzący na chustę czy szaliczek.

Pozdrowionka dla wszystkich, Krista








18 lipca 2015

21a. Rysunki - wakacyjne impresje 1

Kupiłam blok, wzięłam ze sobą ołówek , kredki, pisaki i w wolnej wakacyjnej chwili robiłam sobie małe art-notatki, próby z kształtem, kolorem, takie wesołe rysuneczki - zamiast zdjęcia. Zastanawiam się też nad namalowaniem gdańskiego Żurawia, ale to nie taka prosta sprawa... Póki co kilka impresji na post wrzucam.
Pozdrawiam radośnie, malować każdy może!
Krista
... to przytulna restauracja w Sulęczynie, Na Stromej. Zauroczył mnie pięknie wykonany kamienny mur, wykończony cegiełkami, do tego małe, tajemne wejście - super!


17 lipca 2015

20a. Lato na Kaszubach i Chińczyk

Jak co roku staram się spędzić część urlopu na Kaszubach, wśród lasów, pól i jezior. Widoki pełne zieleni, łąki obfite w kwiaty i cudne ogrody, niebo uginające się od błękitu i błogi śpiew ptaków pozwalają na całkowity odlot i wypoczynek - c u d o w n y ! 
Wieczorkiem zrobiliśmy swoją planszę go gry w Chińczyka, bo zapomniało nam się ją zabrać z domu - a lubimy w nią grać.
Jak zawsze cenię sobie kontakt z miejscowymi mieszkańcami, którzy są bardzo otwarci, gościnni, ale też pomimo lata zawsze zapracowani. Dla nich jeszcze raz najlepsze pozdrowienia!
 Do ponownego uzdrzenio, Krista

plansza do gry w  Chińczyka własnej produkcji