model

model

30 marca 2016

32b. Kocyk melanżowy z diamentem

Włóczka, kolor, faktura, niezliczone możliwości tworzenia rożnych połączeń - powoduje, że uwielbiam robić z niej różne dzianiny. Kocyki, które teraz robię są dla mnie idealną formą zabawy strukturą i tworzeniem niepowtarzalnych zestawień barw. Brązy, czerwienie, złoto, zielenie, pomarańcz, szary, niebieski, turkusy - można tak bez końca.
W środku kwadrat tzw. diamentowy. Jest przy nim trochę zabawy, nieźle wyszedł, ale jeszcze muszę potrenować. Fajnie można mieszać kolory... 
Ten kocyk jest dosyć gruby, sporo wełnianych dodatków - ma być ciepły :)








Pozdrawiam wiosennie, Krista

26 marca 2016

31b. Różowa sukieneczka Tosi

Moja pierwsza sukieneczka szydełkowa dla małej Tosi. 


Turecka bawełna w melanżowym różu, szydełko nr 3.



 Najpierw zrobiłam górę, a potem gdy ją wykończyłam zrobiłam dół sukienki, zaczynając od góry. Pomysł wzięłam z dwóch różnych sukieneczek. 


Potem w pasie przeplotłam satynową wstążeczkę i przyszyłam małe różyczki... 


Jak na pierwszą sukieneczkę w rozmiarze super mini S jestem całkiem zadowolona z efektu. Mam nadzieję, że Tosia będzie w niej wyglądała jak mała laleczka :)
Pozdrawiam słonecznie, Krista

23 marca 2016

Święta, święta!

Radosnych i rodzinnych Świąt Wielkanocnych życzę serdecznie wszystkim odwiedzającym mój mały blog!
Wesołego Alleluja, smacznej baby, bogatego zająca i mokrego dyngusa a przede wszystkim zdrowia, zdrowia i zdrowia!
To nasze pierwsze Święta z wnusią, będzie wyjątkowo!
pozdrawiam, Krista


22 marca 2016

30b. Sowa dla Zosi

Kolorowy filc, nożyczki i nici, kawałek włóczki i działamy. Najpierw wycięłam dwa takie same kształty sowy, do tego cztery białe koła na oczy, dwa żółte trójkąty na dziobek i cztery skrzydełka. 

Potem wyszyłam oczka włóczką - jedna para oczka zamknięte, druga otwarte. Przymocowałam oczy, dziobek i skrzydełka do sowy.






 Przyszyłam je ciemna nitką, na brzuszku wyszyłam kilka piórek. Teraz łączę obie części, potem wypełniłam środek i zaszyłam do końca. Gotowe. Z jednej strony sówka śpi, a z drugiej szeroko patrzy na Zosię. Do wykonania dla każdego w jeden wieczór. Myślę, że jeszcze zrobię dla małej Zosi jeszcze kilka zabawnych zwierzaczków do jej małego zoo.

Pozdrawiam cieplutko, Krista






20 marca 2016

29b. Jeszcze trochę Toskani - Arezzo, bottega

cd malowniczej eskapady po toskańskim Arezzo. Dokładnie przed tym sklepikiem z serami i salami stanęłam podczas zwiedzania miasta. Przed wyjazdem znalazłam takie samo zdjęcie w internecie jako wizytówkę tej starówki. Niesamowite uczucie, taka swoista podróż w czasie - stanąć w tym samym miejscu, które kiedyś widziało się tylko na zdjęciu. Jak objawienie.

 
 Zachwycały małe kręte uliczki, które choć tak wiekowe nadal tętnią życiem. W tych wąskich uliczkach miejscowi jeżdżą autami z dużą fantazją. Widziałam jak dwie dziewczyny na skuterze jakoś niezbyt szczęśliwie wyprzedzały jadące auto, stłuczka - i całe towarzystwo skoczyło na równe nogi, pięknie melodyjnie po włosku przekrzykując siebie, a potem się pogodzili i każde pojechało w swoją stronę - ale klimat! Jaki temperament!
Małe bottegi są pełne skarbów, ręcznie wykonanych przysmaków, serów, różnorodnych oliwek  w kolorowych słoiczkach, marynat, niesamowite wędliny, salami, szynki, kiełbasy i wiele nieznanych mi przypraw, grzyby, orzechy nasiona - to warto sobie z Włoch przywieźć - smaki i zapachy. Tu można krążyć godzinami... i mam nadzieję, że kiedyś jeszcze raz tak zanurzę się w ten magiczny świat!
pozdrawiam cieplutko, Krista













the end.

18 marca 2016

28b. Gdynia - malowanie na ścianie

Gdynia. Ten duży mural zauważyłam na jednej ze ścian budynku przy ul. Władysława IV. Bardzo pasuje do klimatu naszego miasta. Stocznie, morze, rybołówstwo, błękitne morze itd... Mural wykonany super, dobre kolory i fajnie pomyślany. Podoba mi się. Ma siłę!
Pozdrawiam wiosennie, Krista




16 marca 2016

27b. Chabrowy melanż, ażur - poncho - shrug.

Wiosenne porządki. Ze starego - nowe. Postanowiłam przerobić moje błękitno chabrowe poncho (z postu 51a) na obszerny sweter z dużym ażurowym szalowym kołnierzem. Konstrukcja swetra przypomina tzw. shrug.


Poncho po rozpruciu dało mi kawałek dzianiny w kształcie prostokąta.Ten prostokąt złożyłam na pól wzdłuż długiego boku.


Tym razem rękawy miały być szerokie. Zszyłam je wzdłuż dolnego brzegu po ok 45 cm z obu stron, środek został wolny. Wywinęłam szerokie mankiety, które na stałe przyszyłam do rękawa.

 Na mankietach rękawów zrobiłam rząd ściegiem muszelkowym po siedem słupków w jedno oczko. A na środku, na powstałym obwodzie zrobiłam szydełkiem nr 7 szeroką koronkową bordiurę ( ok 40 cm).


 Powstał obszerny wygodny sweter z szalowym kołnierzem, wow!
pozdrawiam cieplutko, Krista

13 marca 2016

26b. Z O S I A - literki z filcu

Jako babcia małej Tosi, która dziś ma już aż sześć tygodni - mam już nowe zadania w zakresie robótek szydełkowych, dzianin itp. Wszystko od nowa, coś kolorowego, wesołego.


 Postanowiłam zrobić kolorowe, duże literki, by Tosia mogła zaczepić wzrokiem o coś kolorowego, a przy okazji nauczyć się swego imienia.

 Do wykonania tych literek potrzebne były kolorowe kawałki filcu, nici, czerwona włóczka i kawałki tkaniny do wypełnienia literek.

 Najpierw nićmi zarysowałam kontury, potem podkreśliłam je czerwoną fastrygą z włóczki, wypełniłam gotowe litery kawałkami pociętego materiału i zszyłam do końca.

 Literki maja wieszaczki, są połączone luźno wstążką, a potem można je przymocować do łóżeczka i pokolorować świat małej Tosi :)
pozdrawiam wiosennie, Krista


6 marca 2016

25b. Arezzo - piękna Toskania

Arezzo - leży niedaleko Sansepolcro, w Toskanii. Zabytkowe miasto położone na wysokim wzgórzu. Spacerowaliśmy po starówce, wąskimi uliczkami raz w dół, raz w górę. Życie toczy się tu wolnym rytmem, pełno zieleni, maleńkich sklepików, restauracji, to jubiler, to sklepik z pamiątkami, kafeterie, to jakiś prywatny warsztat. Można odpocząć na słonecznym plazza pijąc coś na ochłodę, bo ciepło. Miły, delikatny wietrzyk w powietrzu i wspaniałe widoki na sąsiednie wzgórza, zieleń, kwiaty - uroczo. Chciałabym jeszcze raz pospacerować tymi romantycznymi uliczkami... tu zawsze warto wrócić.
pozdrawiam cieplutko, Krista