Kiedy robiłam porządki wpadła w moje ręce kartka z Ameryki od ukochanego wuja. Nie udało mi się dotrzeć do San Francisco choć był taki plan, ale za to zwiedziłam Niagarę i Nowy York, i było przepięknie... W tej kartce zaczarowała mnie cicha noc nad zatoką, księżyc jak latarnia i most jak czerwona nić łączący dwa światy. Gotowy obraz do malowania. Jest dopracowywany, ale większa część już namalowana. Odkrycie Ameryki to jak lot na inną planetę. Jeśli o tym myślicie, warto jechać. Pozdrawiam jak zawsze Krista P.


Komentarze
Prześlij komentarz
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Komentatorów i dziękuję za wpisy.