Każdy ma chyba jakieś ulubione kwiatki... Mnie zawsze podobały się dwa rodzaje, bajecznie piękne róże i wiotkie maki w przepięknych czerwonych sukieneczkach. Ten zachwyt mam do dziś. Kiedy myślę by namalować kwiaty, te zaraz te przychodzą mi na myśl...
Dziś maczki moje ukochane niech wśród zimy zakwitną ciepłą czerwienią i cieszą oczy.
Pozdrawiam cieplutko, Krista P

Komentarze
Prześlij komentarz
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Komentatorów i dziękuję za wpisy.